..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Bag End

   » Nasza Twórczość

   » O Tolkienie

   » O Śródziemiu

   » Piwnica Bag End


>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

  Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0
Elen Sila Lumenn Omentielvo!
Witaj w Bag End

W tym artykule przedstawię pewien proces w twórczości Tolkiena. Mogą się w nim pojawiać błędy, gdyż w wielu przypadkach opierałem się na streszczeniach, pracach innych, lub fragmentach książek Tolkiena, których nie miałem czasu jeszcze przeczytać w całości (czytaj 'Historia Śródziemia' ;).

Dagor Dagorath - Bitwa Bitew we wczesnej twórczości Tolkiena była synonimem końca Ardy. Bitwa pomiędzy Valarami a powracającym z pustki Melkorem. Koncepcja ta ciągle Tolkien zmieniała. Jedno jest jednak stałe - zniszczenie świata przez nadejście Melkora.

W 'Księdze zaginionych opowieści' znajduje się taki opis tego zdarzenia:

'Powiada się bowiem, że zanim nadejdzie Wielki Kres, Melko znajdzie jakiś sposób, aby poróżnić Ilisnora i Urwendil tak bardzo, że ten drugi spróbuje podążyć za Słoncem przez Wrota, a gdy oba przejścia znikną w mrokach, to na Zachodzie i to na Wschodzie, zniszczeniu ulegną. Przepadną też i Urwendi i Ilinsor. Za wiedziony wielką miłością do Urwendi Fionwe Urion, syn Manwego, przywiedzie ostatecznie Melka do zguby i aby unicestwić wroga zburzy świat cały, aż wszystko w pył pójdzie.'

Niezbyt przyjemna wizja końca świata, choć zapewne bardzo oryginalna (zniszczenie świata z miłości, bardzo egoistyczne i nie przystające do syna Valara). Zaprezentowany fragment jest bardzo wczesny, tak jak inne zaginione opowieści. Nazwę go fragmentem A. Teraz parę wyjaśnień:

- Fionwe - pierwotne imię Eonwego w twórczości Tolkiena, na początku był on synem Manwego, później Tolkien zdegradował go do roli jego herolda;

- Urwendil - kierująca Słońcem, ukochana Fionwego;

- Ilisnor - kierujący Księżycem;



Po definicji Fionwego nasuwa mi się jedna myśl - na początku przy kreacji bóstw Tolkien wzorował się na mitologii greckiej. Manwe to Zeus, najważniejszy z bóstw, Fionwe - syn (może Herakles). Z resztą egoistyczne postępowanie bóstw, nie dbających o swoje stworzenie to typowy obrazek z mitologii. Dalej - Urwendil to Helios (jasne jest to podobieństwo). Mandos to Hades (ze względu na Hale Mandosa i Hades jako kraina, gdzie przebywają zmarli). Innym przykładem jest ich miejsce zamieszkania - ziemia, a Manwe na pewnej bardzo wysokiej górze, najwyższej na świecie, Taniquetilu, niczym Zeus na swoim Olimpie. Widać wyraźnie podobieństwa między tymi dwoma mitologiami.

Ale wróćmy do Dagor Dagorath. Najważniejszym elementem jest to, że zostało zniszczone Słońce i Księżyc przy udziale Melkora, a ziemia została zniszczona przez samego Fionwego, wiedzionego przez wielką miłość do Urwendil i nienawiść do Melkora.

Taki był początkowy zamysł Tolkiena. Jednak Mistrz lubił pisać nowe wersje napisanych już opowieści, pisząc je z innej perspektywy, a przez to także zmieniając coraz to inne szczegóły. Także sama koncepcja Ardy powoli się zmieniała. Powstał więc pomysł odcięcia Valarów od swych korzeni mitologicznych. Stąd tego okresu pochodzi drugi fragment, fragment B(1), II Przepowiednia Mandosa:


'Wtedy przemówił w proroctwie Mandos, gdy Bogowie zasiedli dla sądów w Valinorze, a wieść o jego słowach powtarzana była pośród Elfów Zachodu. Gdy świat stanie się stary, a Moce zmęczone, wówczas Morgoth widząc śpiące straże powróci, przez Drzwi Nocy z Bezczasowej Pustki i zniszczy Słońce oraz Księżyc. Jednakże Earendil runie nań jak biały, palący płomień i strąci go z przestworzy. Wtedy na polach Valinoru stoczona będzie Ostatnia Bitwa. Tego dnia Tulkas będzie zmagał się z Morgothem, a po jego prawicy będzie Fionwe (Eonwe), po lewicy zaś Turin Turambar, który przeszedł z hal Mandosa. I czarny miecz Turina zada Morgothowi śmierć i ostateczny kres i tak pomszczone będą dzieci Hurina i wszyscy ludzie.
Następnie Ziemia zostanie rozłamana i ukształtowana na nowo, a Silmarile odzyskane z Ziemi, Morza i Przestworzy. Earendil bowiem zstąpi z nieba i odstąpi płomienia, który miał w swej pieczy. Wówczas Feanor weźmie Trzy Klejnoty i zaniesie je Yavannie Palurien, ta zaś je rozbije i ogniem ich ożywi Dwa Drzewa, i wielkie światło rozbłyśnie. Zrównane zostaną Góry Valinoru, by światło płynęło na cały świat. W tym świetle Bogowie znów staną się młodzi, Elfowie przebudzą się i powstaną wszyscy ich zmarli, a zamysł Iluvatara, ich tyczący, będzie wypełniony. O ludziach jednak nic tego dnia nie rzekł Mandos w swym proroctwie, ani nie wymienił żadnego z nich oprócz jednego Turina, jemu jednak jest dane miejsce między synami Valarów'




Ta wersja, którą kilka tygodni temu umieścił na serwerze Ol_orin, została w troszkę innym brzmieniu wydana w IV tomie 'Historii Śródziemia' (w skrócie będę pisał HoMe - History of Middle-earth), księga 2 (nazwę go fragment B(2)). Nie będę przytaczał tutaj cytatu (wkrótce powinna być ta książka w Downloadzie). Wersja B(2) jest wyraźnie starsza od B(1), a głównym tego następstwem są inne imiona (np. zamiast Yavanny Palurien była nijaka Belaruin). W fragmencie B(1) występuje także Tulkas, natomiast w B(2) nie ma go. W B(2) duch Turina walczy z Morgothem, zamiast samego Turina jak jest w B(1). Ważną rzeczą jest to, że Tolkien nazwał tą bitwę - Ostatnia Bitwa (ang. Last Battle), czyli jeszcze nie Bitwa Bitew. Dalej co jest ważne. W angielskim oryginale zamiast słowa Moce, występowało Bogowie (Gods), które z resztą w tekście polskim też występuje. Widać wyraźnie, że jeszcze Tolkien widział Ardę jako politeistyczną planetę, mimo oczywiście istnienia Iluvatara. Ale co jest ciekawe, zostało pominięte w jaki sposób Melkor zniszczy lampy Ardy, natomiast pojawiły się wątki o Turinie i ich losie, a także o Silmarilach, których we fragmencie A nie było. Zmieniła się też rola Fionwego - nie jest on egoistycznym synem Manwego, ale altruistycznym wojownikiem, który walczy ze swym (a właściwie wszystkich) największym wrogiem. Występuje także w B(1 i 2) postać Earendila, jako tego, który hamuje triumfalny powrót Melkora. W wersji A nie ma najmniejszej wzmianki o Drzewach Valionru, ożywionych za pomocą światła Silmarili, jakby podczas jej pisania nie było jeszcze koncepcji ich istnienia. Ciekawą obserwacją jest w tekście A występowanie imienia Melko(r), a w B(1 i 2) Morgoth. Ale najważniejsze jest zmienia przeznaczenia Turina - będzie on albo Majarem (tak jak Fionwe-Eonwe), albo jak na pewnej niemieckiej liście dyskusyjnej wyczytałem nawet Valarem!!! A także interesujące jest miejsce spoczynku Turina - Hala Mandosa!!!

W XII tomie HoMe (księga druga) jest krótka wzmianka o dalszych losach szkicu II Przepowiedni Mandosa. Są tam fragmenty wersji B(1), która została przetłumaczona i którą przytoczyłem. Ale jest tam coś, czego nie ma nigdzie indziej - na rękopisie wersji B(1) Tolkien umieścił pewne zmiany. Te zmiany powstały dość późno, zapewne po skrystalizowaniu się 'Silmarillionu' i koncepcji Ardy i jej mitologi, a dotyczyły one dwóch rzeczy - zamiast 'Turin Turmabar, który przeszedł z Hal Mandosa', Tolkien umieścił: 'Turin Turambar, powracający z przeznaczenia ludzi na końcu świata'. Ale uwaga!!! Jeszcze jedna zmiana nastąpiła. Zamiast 'jemu jednak jest dane miejsce między synami Valarów' (o Turinie oczywiście jest tam mowa), pojawił się wielki X. Ten fragment niech będzie B(3).

Należy się zastanowić nad przyczyną takich zmian. Otóż Fionwe - syn Manwego, zamienia się w Eonwego, 'tylko' jego herolda. Nastąpiło ostateczne odcięcie korzeni mitologicznych i całkowite związanie z 'Biblią' (Valarowie przestają być bogami, są 'tylko' aniołami). U aniołów nie występuje chyba zjawisko prokreacji, więc Tolkien musiał się do tego dostosować. Stąd znika tak znakomite pochodzenie Eonwego. Wraz z dopasowywaniem się do 'Biblii' znikają także powiązania Hal Mandosa z Hadesem (choć dotyczące tylko ludzi), i duchy ludzi nie mieszkają tam, ale idą na koniec świata (jeśli ktoś czytał 'Opowieści z Narni' C.S. Lewisa to powinno mu się to z czymś skojarzyć). Tak więc Hale Mandosa w B(3) zniknęły. Jednak Tolkien nie miał koncepcji niestety na zamianę przeznaczenia Turina. Naśladując 'Biblię', Tolkien nie może uczynić z człowieka anioła (bo taka jest nauka Kościoła Rzymskokatolickiego jeśli ktoś nie wie). Pozostało więc X. A przez to szkic II Przepowiedni nie znalazł się w 'Silmarillionie'. Warto jednak zauważyć, że nadal jednak w B(3) jest nazwa Ostatnia Bitwa, którą tak w ogóle Tolkien stosował do innych bitew (głównie do Wojny Gniewu z końca I Ery i do ostatniej bitwy w Shire).

Nieco wcześniej Christopher Tolkien przytacza także inną pracę ojca - jak Urin i Mavwin (czyli po ludzku Hurin i Morwena ;) stają przed Bogami Śmierci i narzekają na swój los i los ich dzieci. No cóż, musi być to dość wczesny fragment, gdyż występują Bogowie Śmierci, a przecież Eru jest jedynym Bogiem, a poza tym spójrzcie na imiona rodziców Turina. Ale nie to jest najważniejsze. W całej ewolucji Dagor Dagorath najciekawsza jest zmiana Fionwego w Eonwego i Turina w X. Tutaj jest (niech będzie to fragment C) powiedziane coś więcej o losach Turina przed Dagor Dagorath. A więc odgłos lamentu rodziców Turina doszedł najpierw do Mandosa a później do Manwego. 'Bogowie (!!!) mieli litość nad losem Turina i Nienor i pozwolili im wejść do Fos' Almir, kąpieli ognia, jak Urwendi i jej dziewice zrobiły przed wiekami przed pierwszymi płomieniami Słońca i tak ich bóle i winy zostały zmyte i zamieszkali jak jaśni

Valarowie wśród Błogosławionych, a Turambar stanie obok Fionwego (!!!) w Wielkiej Ruinie (dość dosłowne tłumaczenie ang. Great Wrack (PS. Podejrzewam, że tu jest literówka i powinno być Great Wreck))'. Tak więc wytłumaczone jest, jak to się stało, że Turin Turmabar nie dostał się na koniec świata i nie odszedł z niej, a także jak został obmyty ze swych win, smutków i bólów*. Ale znów najważniejsze jest coś innego - nowa nazwa Dagor Dagorath - Great Wrack/Wreck.

A teraz powrócę do samej nazwy Dagor Dagorath. Początkowo ta bitwa nie miała nazwy, później była Ostatnią Bitwą, w pewnym momencie Wielką Bitwą/Katastrofą itp., a na samym końcu Dagor Dagorath. Zapewne zastanawiacie się, w której wersji występuje ta nazwa. Otóż w całej HoMe nie ma wspomnianej nazwy Dagor Dagorath. Natomiast jedynym miejscem gdzie jest to 'Niedokończone Opowieści' w Szkicu o Istarich. Tam jest mowa, że Manwe nie zstąpi ze swej góry, aż do Dagor Dagorath, a w przypis mówi, że aby wyjaśnić zjawisko zwane Dagor Dagorath należy przedstawić całą historię mitologii Ardy, tej opublikowanej (czyt. 'Silmarillion') i tej niepublikowanej (czyli 'Księga Zaginionych Opowieści' i HoMe). No cóż, ja przedstawiłem sam proces zmian. Aha, dla etymologów i innych lingwistów tolkienowskich powiem, że 'dagor' to oczywiście 'bitwa' w Sindarinie ;).

No cóż, kończę już swoje wywody. Przedstawiłem pokrótce obszerny dział twórczości Mistrza, jakim jest koniec Ardy i chyba bez większych błędów.


PS. Bardzo czasami śmieszy mnie ten artykuł, gdyż na czatach i GG jestem pod nickiem Fionwe ;).


Erukolindo/Fionwe**


* cytat jest przetłumaczony przeze mnie i to czasami dość 'swobodnie' ;)

** niepotrzebne skreślić

Fionwe.
komentarz[5] |

Komentarze do "Ewolucja koncepcji Ardy u Tolkiena na podstawie jej końca"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.



  Ankieta
   Czy jako użytkownik Elixiru będziesz publikował na BagEnd?
TAK
NIE
NIE WIEM
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

  Top 10
   Rozdroża - Po...
   Gollum
   Postacie z 'H...
   Broń biała
   Słynne konie
   Gimli
   Bilbo le hobb...
   Frodo Baggins
   Aerlen
   Galadriela

  Shoutbox
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Kerm
Engine by Khazis Khull based on jPortal

Strona wygenerowana w 0.011850 sek. pg: