..:: ELIXIR | Gry Fabularne(RPG) | Gry Komputerowe(cRPG) | Fantastyka | Forum | Twoje Menu Ustawienia
   » Bag End

   » Nasza Twórczość

   » O Tolkienie

   » O Śródziemiu

   » Piwnica Bag End


>NASZE STRONY
 MAIN
:: Strona Główna
:: Forum
:: Chat
:: Blogi

 GRY FABULARNE
:: Almanach RPG
:: Neuroshima
:: Hard HEX
:: Monastyr
:: Warhammer
:: Wampir
:: D&D
:: Cyberpunk2020
:: Earthdawn
:: Starwars
:: Arkona

 GRY cRPG
:: NWN
:: Baldurs Gate
:: Torment
:: Morrowind
:: Diablo

 FANTASTYKA
:: Literatura
:: Tolkien
:: Manga & Anime
:: Galeria

 PROJEKTY
:: Elcards
:: Chicago

  Statystyki
userzy w serwisie:
gości w serwisie: 0
Elen Sila Lumenn Omentielvo!
Witaj w Bag End

Lud Halethy mówiący odmiennym językiem , obcy był dla innych Atani , a choć zjednoczony z nimi w sojuszu z Eldarami , pozostawał osobnym plemieniem.Między sobą trzymali się własnej mowy , a choć nauczyli się z konieczności władać językiem Sindarin , by porozumiewać się z Eldarami i innymi Atani, wielu jednak uzywało go niepewnie , a ci co wogule nie opuszczali lasów-wcale go nie znali.Nie znosili przyjmować cudzych wyrobów i tradycji , pielęgnowali swoją własną.Uważani byli za dzielne , lojalne i waleczne plemie.Zawsze walczyli z Ciemnościami.Byli cenionymi wojownikami , choć ich oddziały były nieliczne (zawsze byli niezbyt liczni).Jedną z dziwniejszych praktyk ich było, że walczyły w ich szeregach kobiety , choc poza granicami kraju walczyło ich niewiele.Obyczaj ten z pewnością pochodził z Dawnych Dni , kiedy na czele tego ludu stała wojownicza Heletha.Jej poddani szczególnie upodobali sobie walki w lesie i doprowadzili je do perfekcji.Nawet orkowie specjalnie do tego przećwiczeni bali się przekroczyć granice puszcz wiedząc że tam zamieszkuje ten bitny lud.


Dziwnym wśród obyczajów tego ludu jest fakt , że występowali tam całkowicie odmienni przedstawiciele gatunku ludzkiego , nie widziani wcześniej przez Eldarów i innych Atani.Nie było ich wielu , zaledwie kilka setek , żyjących w rodzinach i małych klanach-oddzielnie , lecz w przyjaźni z innymi członkami wspólnoty.Lud Halethy nazywał ich po swojemu drug , elfowie zaś uważali ich za niezbyt pieknych , byli bowiem krępej budowy ciała (wzrostu około 4 stóp).Ale za to barczyści , o ciężkich pośladkach i krótkich mocnych nogach.W ich szerokich twarzach charakterystyczne były oczy , osadzone głęboko pod wydatnymi brwiami , płaski nos i brak owłosienia poniżej linii brwi.Twarze mieli niewzruszone.Głosy mieli niskie i gardłowe , przy czym zaskakujący był ich radosny śmiech , głęboki i donośny , pod wpływem którego wszyscy , czy to elfy , czy ludzie śmiali się także , lecz niczym nie zmąconej radości.
Lecz potrafili być bezlitosnymi przeciwnikami , a gdy ich gniew rozpalił się do czerwoności , to stygł powoli.Walczyli , ale nigdy nie cieszyli się z tryumfu.....nawet nad orkami , do których żywili nieprzejedaną nienawiść.


Eldarowie nazwali ich Druedainami , dopuszczając ich do Atanich.Dopóki istniało to plemię , było szanowane i kochane , lecz także szczególnie tępione przez podwładnych Morgotha.Często liczebność baedzo spadała , ponieważ głównie to Druedainów atakowano.Podobno więc kiedy Morgoth zniszczył i podbił wszystkie królestwa Beleriandu , pozostało ich zaledwie kilkaset , zazwyczaj kobiet i dzieci...którzy wywędrowali do ujścia rzeki Sirion.


Na początku swoich dni Druedainowie posiadali naprawdę niezwykłe umiejętności...Potrafili na przykład wyczuć orka węchem z większej odległości niż inni ludzie potrafili dostrzec.Lub także zgromadzili ogromną wiedzę na temat tego co żyje i rośnie (dorównującą nawet elfom , choć nie byli ich uczniami)..Umieli niemal od razu odróżnić roslinę jadalną od trującej...........


Druedainowie posiedli także umiejętności rzeźbiarskie , umiłowali odtwarzanie twarzy i uczuć na niej malujących się.Potrafili wytwarzać wiele barwników roślinnych , często barwiąc nimi kawałki drewna.Postacie tworzone przez nich były niemal żywe.....a przynajmniej takie pozory sprawiały.Często samych siebie odtwarzali w skale a potem ustawiali te pomniki na granicach , co odstraszało sługusów Melkora.A bali się oni tych posągów gdyż wierzyli że są napełnione wrogością Oghor-hai (tak nazywali Druedainów orkowie).


Znane też było przekonanie , że przynajmniej niektóre z posągów początkowo było żywą istotą.Druedainowie bowiem umieli także przez bardzo długi czas nie poruszać się , niczym posągi przez nich rzeźbione.Zchowywali przy tym całkowitą ciszę...Z tąd wzięło się przekonanie , że przynajmniej kilku z nich w końcu skamieniało...i nigdy więcej się nie poruszy.....


Podobno to właśnie Druedainowie wyrzeźbili figury , które zobaczył Meriadok Brandybuck w Dunharrow.'Dzicy ludzie ' z Rohanu to ponoć ich potomkowie.......Lecz nie można uważać że ich potomkami są także hobbici.....
Gdzyż te plemiona rózniły się zbytnio od siebie aby stanowić kiedykolwiek jednośc.....Lud Dru bardziej przypominał Khazadów...choć żył krócej...

Ol_orin
komentarz[1] |

Komentarze do "O Druedainach"



Musisz być zalogowany aby móc oceniać.



  Ankieta
   Czy jako użytkownik Elixiru będziesz publikował na BagEnd?
TAK
NIE
NIE WIEM
Musisz być zalogowany aby móc głosować.

  Top 10
   Rozdroża - Po...
   Gollum
   Postacie z 'H...
   Broń biała
   Słynne konie
   Gimli
   Bilbo le hobb...
   Frodo Baggins
   Aerlen
   Galadriela

  Shoutbox
© 2000-2007 Elixir. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Designed by Kerm
Engine by Khazis Khull based on jPortal

Strona wygenerowana w 0.072129 sek. pg: